Karuzela - Agnieszka Lis



Wydawnictwo: Czwarta Strona, 2017
Liczba stron: 564


"Karuzela" Agnieszki Lis, to opowieść o kobiecie, matce, która zajmuje się domem i trójką swoich dzieci. Wszystko jest na jej głowie, bo mąż ciągle pracuje i pomimo pojawiających się ciągle nowych dolegliwości nie ma czasu i siły aby zadbać o swoje zdrowie. A zaczęło się od niewinnych ale coraz częściej pojawiających się i długo gojących się siniaków na ciele Renety.
Po długich tygodniach zwlekania, bo inne sprawy są pilniejsze, żeby zrobić badania, okazuje się, że ma białaczkę.

"Karuzela" Agnieszka Lis porusza, to właściwe słowo, wiele punktów w naszej duszy. Autorka zastosowała jakiś cudowny zabieg literacki, którego na pierwszy rzut oka nie zauważyłam, ale każdą emocję, jaką przeżywali jej bohaterowie czułam dokładnie, jakby była moją własną. Czasem było ich tak wiele, że książkę musiałam odłożyć choć na 10 minut, na dłużej się nie dało, bo powieść wciąga i to bardzo!

Autorka w wątkach pobocznych ale równie ważnych pokazuje nam, jak różne osoby reagują na czyjąś chorobę. Możemy zobaczyć reakcje przedszkolaków, dzieci z podstawówki, z gimnazjum, nauczycieli, rodziców, przyjaciół, jak każdy z nich ze względu na swoje doświadczenia, wiedzę, wychowanie, reaguje na tak trudną dla wszystkich chorób, jaką jest rak, i jego skutkami ubocznymi, jakimi są np. brak włosów.
Pokazuje to, jak ważna i potrzebna jest edukacja w naszym społeczeństwie. Wychodzą braki na temat samego raka, ale również brak empatii, zrozumienia i wiedzy, jak rozmawiać, jak można pomóc, jak się nie bać, bo przecież raka nie można się zarazić poprzez kontakt z drugą osobą.

Tytuł książki jest przewrotny, niejednoznaczny ale wydaje mi się, że adekwatny do treści. Bo czyż nasze życie czasem nie pędzi, jak w karuzeli, bez trzymanki z dużą prędkością, a z drugiej strony, jak już wyhamuje to nagle i gwałtownie i przez dłuższy czas po zatrzymaniu może się nam kręcić w głowie?

CZYTAJ Z NAMI: książki pełnej energii, optymizmu i dającej siły i kopa do działania







W ramach kampanii "CZYTAJ Z NAMI" organizowanej przez członków grupy facebookowej KLUB KSIĄŻKI pn. "PRZECZYTAJ I PODAJ DALEJ" zapraszam Was na gościnny wpis trzech fantastycznych blogerek: Aleksandry z What to see in Turkey, Pauliny z Czytaj na walizkach i Martyny z Ekspresem przez życie
 
na temat książki pełnej energii, optymizmu i dającej siły i kopa do działania.



Zobaczcie sami co polecają:


Paulina z Czytaj na walizkach:

 
,,Pełna moc życia” Jacek Walkiewicz
Nie musiałam się zastanawiać ani chwili, aby wybrać książkę, która idealnie pasuje do tematu. W tym roku moje serce podbił Jacek Walkiewicz i książka ,,Pełna moc życia”. To nie jest zwykły poradnik, który da Ci gotowe recepty na każdy dzień życia, ale lektura, która wywołuje refleksję na temat postępowania w życiu, celów jakie sobie stawiamy, potrzeb oraz odwagi do robienia tego, na co nie pozwala nam strach.

 
Książka jest mi bliska, ponieważ dostałam ją z autografem autora na Warszawskich Targach Książki. Wykłady pana Jacka Walkiewicza są niezwykle inspirujące i taka jest też książka. Po jej przeczytaniu miałam ochotę spakować plecak i wyruszyć w świat. Nie zrobiłam tego, jednak zmieniałam swoje podejście do życia. Autor inspiruje do czerpania przyjemności z każdej chwili, do wychodzenia naprzeciw marzeniom i realizowania śmiałych posunięć, w myśl zasady - świat sprzyja zuchwałym.
 
Przestrzega przed ,,stabilizacją”, czyli marazmem, który możemy sobie zafundować na własne życzenie, gubiąc się w gąszczu obowiązków, stosach list z punktami do wykonania i bezpiecznym życiu pt. Dom-praca-wygodne życie. Wzbudza refleksje, że nigdy nie jest za późno, aby realizować śmiałe posunięcia i odważne plany.
Dużą wartością tej książki są doświadczenia autora, chętnie się nimi dzieli zarówno na wykładach, jak w kolejnych rozdziałach. Opowiada, o tym jak sam szukał swojej drogi, zmieniał studia, gubił się w różnych miejscach, spełniał marzenia np. w postaci założonej w Warszawie księgarni. ,,Pełna moc życia” to mini podręcznik do tego, jak obudzić w sobie zew przygody i pragnienie życia pełnego wyzwań.




Martyna z Ekspresem przez życie:
 
Wayne W. Dyer „Pokochaj siebie”

Miałam ogromny problem z wyborem książki do dzisiejszego wpisu. Debatowałam twardo nad Orsonem Scottem Cardem i jego „Opowieściami o Alvinie Stwórcy”, ale potem spojrzałam na swoją zakurzoną półkę i odnalazłam tę perełkę.
Pierwszy raz dostała się w me łapki cztery lata temu, a poleciła mi ją ma przyjaciółka. Byłam wtedy zakompleksioną dziewczyną, która nie potrafiła w siebie uwierzyć. Na dodatek nie przepadałam za poradnikami, bo uważałam że nie mają prawa bytu. No bo ktoś miałaby mi mówić jak żyć?

Podeszłam do tej pozycji sceptycznie i zakochałam się. Z każdym rozdziałem me oczy otwierały się coraz szerzej a ja kiwałam energicznie głową. To tak jakby autor opisywał moje życie, me problemy i proponował ich rozwiązania. Do tej pory przeczytałam ją już trzy razy i na dodatek złapałam swój własny egzemplarz.

„Pokochaj siebie” może przerazić ścianą tekstu i brakiem obrazków (bo przecież jesteśmy przyzwyczajeni do kolorowych poradników z pięknymi grafikami w środku). Podzielona została na 12 rozdziałów, z których każdy traktuje o czymś innym. Nie musimy więc czytać wszystkiego. Wystarczy odnaleźć ten rozdział, który jest nam teraz najbliższy i wchłonąć go, zrozumieć, a potem wprowadzić w życie.

Dyer pisze dla ludzi i nie wymaga od nich znajomości trudnych terminów. Podaje przykłady z życia wzięte i proponuje ich rozwiązanie. Uczy jak być cierpliwym i brać z życia w każdym momencie, nawet kiedy utkniemy w kilometrowym korku ulicznym. Czasem wywołuje nawet łzy, kiedy trafi w ten najbardziej czuły punkt swoimi słowami. Łzy frustracji na samego siebie, bo przecież powinno być tak dobrze… a nie jest. Uczy jak przejąć kontrolę nad swoim życiem, a dzięki ćwiczeniom przewijającym się przez całą książkę pomaga pokochać siebie… ale to wszystko tylko jeśli rzeczywiście chcemy włożyć w to odrobinę pracy.

„Pokochaj siebie” dała mi potężnego i przysłowiowego „kopa w dupę”. Dodała też energii i nauczyła, jak radzić sobie w trudnych sytuacjach. Odnalazła mą pewność siebie i dzięki temu sprawiła, że przełamałam swą nieśmiałość. Nadal jestem zakompleksioną dziewczyną (to się nie zmieniło), ale dzisiaj już wiem, że mogę sporo osiągnąć, jeśli tylko będę tego chciała. Wciąż pracuję nad byciem lepszą wersją siebie, a Dyer wrócił w me łapki by dodać mi sił i odwagi.

Poleciłabym tę książkę każdemu, kto tak samo jak ja, walczy ze sobą. Brak mu pewności siebie i czuje się przytłoczony życiem. Każdemu, kto chce odkryć swoje drugie „ja”, a nie wie jak się do tego zabrać.


 Aleksandra z What to see in Turkey:
 
Słyszałam już, niestety, zbyt wiele niepochlebnych opinii na temat literatury młodzieżowej. Często jest bagatelizowana, uważana za tę prostszą, niegodną nazywania literaturą z wyższej półki. I co z tego, skoro wiele pozycji dla dorosłych może wcale nie sięgać niektórym młodzieżowym pozycjom do pięt?
Więc ja, kiedy tylko przeczytałam temat przewodni wpisu, od razu pomyślałam o literaturze młodzieżowej. Ile znam pozytywnych, dających kopa do działania i motywujących lektur „dla dorosłych” z tej wyższej półki? No cóż, są to nieliczne wyjątki i do tego wcale nie chciałabym ich polecać komukolwiek. Za to wiele pozycji dla młodzieży potrafi natchnąć człowieka pozytywną myślą. Wskazać drogę, kiedy kompletnie nie potrafimy poradzić sobie z jakimś problemem. I przede wszystkim - dać solidnego kopa do działania. Niektóre krzyczą wręcz: „Ty śmierdzący leniu, patrz, co możesz zrobić ze swoim życiem!”. I, o dziwo, wciąż czyta się je miło i przyjemnie.

Taki jest właśnie Niezbędnik obserwatorów gwiazd Matthewa Quicka.

Zawsze masz szansę wygrać z talentem dzięki ciężkiej pracy – takimi słowami stara się motywować głównego bohatera jego ojciec. I raczej ma powody, żeby syna wspierać takimi słowami. Finley nie jest typem w czepku urodzonego, złotego chłopca. Na pierwszy rzut oka bardziej przypomina typ łajzowatego, ale uroczego mięśniaka, który, jak się wydaje, najbardziej w świecie kocha koszykówkę.
Ale, czemu dziwią się jego znajomi, ten chłopak ma dziewczynę. I to nie byle jaką. Też kocha grać w koszykówkę i Finley podejrzewa nawet, że może być lepszym graczem od niego.
Łączy ich jednak wspólna pasja, wyczerpujące treningi, milczenie, bo Finley nie jest zbyt gadatliwy, rodzinne kłopoty i sekrety.
To ostatnie zmienia się, kiedy w miasteczku pojawia się osoba, dzięki której tytuł powieści trochę nam się wyjaśnia. Młody chłopak, a jednocześnie utalentowany i znany koszykarz znienacka pojawia się w rodzinnym miasteczku Finleya. Jego prawdziwa tożsamość jest jednak ukrywana, a jedną z niewielu osób, które znają jego tajemnicę jest właśnie nasz główny bohater…
Dobra, dobra, ale gdzie ta motywacja, pozytywne myślenie i inne takie. Uważam, że książka, która ma dawać kopa do działania i motywować wcale nie musi być upchana wzniosłymi, czasem wręcz bojowniczymi, cytatami. Bohaterowie też nie muszą zwiedzać całego globu, wspinać na najwyższy szczyt świata i pokonywać najgorsze nałogi. Niezbędnik obserwatorów gwiazd jest napisany dość prostym, lekkim językiem, a główny bohater jest do bólu zwykłą osobą, którą czasem przytłacza zwykłe, gorzko-słodkie życie.
Zadziwia mnie jednak to, że w chwilach prawdziwego załamania, chłopak potrafi iść dalej. I uczy się, zmienia. Z milczącego i nawet pozwalającemu sobą pomiatać chłopaka powoli przeistacza się w inną, pewniejszą siebie osobę. I to jest dla mnie najbardziej motywujące, że człowiek, pomimo najgorszych, dramatycznych upadków potrafi podnieść się i iść dalej. Może nie zawsze tą samą drogą, ale na przód.

Serdecznie dziękuję Oli, Martynie i Paulinie, że podjęły się tematu i zechciały przedstawić swoją propozycję książki pełnej energii, optymizmu i dającej siły i kopa do działania!!

English Matters wydanie specjalne 20/2017 i English Matters 62/2017







English Matters wydanie specjalne 20/2017 i English Matters 62/2017


Najnowszy specjalny numer English Matters skupia się na MÓWIENIU w języku angielskim, a w nim między innymi można przeczytać o:

- interesujący wywiad z nauczycielami angielskiego o typowych błędach Polaków uczących się angielskiego: UnPolish Your English,
- Pop Culture in English czyli o nowych słowach np. z filmów, które weszły do słownika,
- fascynujący wywiad na temat barier w mówieniu - Breaking the Barriers,
- szukacie ciekawej aplikacji do poprawy swojej wymowy? Kilka podpowiedzi znajdziecie w artykule - Perfecting Your Pronunciation with Smartphone Apps.



W najnowszym numerze English Matters można znaleźć garść ciekawych informacji m.in.

- ciekawy artykuł o plusach i minusach wspólnego budżetu - Domestic Money Mergers,
- wywiad z poliglotką, która opowiada o swoich sposobach nauki języków obcych - My Passion for Languages,
- artykuł na temat podziału Europy - Divided Europe,
- zachęcający artykuł na temat Birmingham - Birmingham - a Phoenix from the Flames

Cała lista słówek z magazynów oczywiście można pobrać ze strony, dzięki temu w łatwy sposób można sobie przyswoić nieznane nam dotąd zwroty.




Za egzemplarz dziękuję 

Przeznaczeni - Katarzyna Grochola




Przeznaczeni - Katarzyna Grochola
Wydawnictwo Literackie 
Liczba stron: 611



Z pozoru niewidoczne dla nas osoby, zdarzenia, w konsekwencji mogą mieć wpływ na nasze życie. Czasem nazywamy to przypadkiem, zbiegiem okoliczności albo przeznaczeniem.

Według słownika języka polskiego przeznaczenie to: "nieunikniona przyszłość, nieuchronna konieczność nadejścia, stania się czegoś"


Pierwsza ważna scena z książki "Przeznaczeni" Katarzyna Grochola to duże zatłoczone skrzyżowanie w Warszawie,  wszyscy pędzą, gdzieś się spieszą, każdy ma swój własny cel, a wśród tych pędzących osób poznajemy większość bohaterów książki. Niby tylko skrzyżowanie, wiele ich w Warszawie, a jeszcze więcej w Polsce i na świecie, ale z perspektywy czytelnika odbiera się je jako wielkie skrzyżowanie, gdzie po jego różnych stronach i częściach (jezdnia, pobocze, chodnik) dzieją się niezwykłe losy każdego z bohaterów, każdego z nas.

Bohaterami książki są i kobiety i mężczyźni, i młodzi i starzy. Każdy z nich ma swoją niepowtarzalną historię i każdy z nich chce zaznać trochę szczęścia i miłości. Książka jest podzielona na części opowieści kolejnych losów różnych bohaterów z jego perspektywy. Historie niektórych bohaterów są połączone i mamy wtedy pełen obraz historii.


Myślimy, że pewne rzeczy nie mają znaczenia a kiedy one znikną dociera do nas ich sens. Może być to zmiana na lepsze albo na gorsze.
Warto pamiętać, że takie drobne elementy naszego życia, jak przebywanie, mieszkanie w pokoju, mieszkaniu, okolicy, której nie lubimy, nie znosimy, mogą sprawić, że odechciewa nam się przebywać tam.
Przebywanie z toksycznymi ludźmi, praca w warunkach, gdzie jest kłamstwo, złość, frustracja, oszustwo też nie wpływa pozytywnie na nas, a wręcz przeciwnie.

Uważaj na słowa, słowa zamieniają się w czyny, uważaj na czyny, zamieniają się w nawyki, uważaj na nawyki, zamieniają się w cechy, cechy zamieniają się w charakter, charakter staje się twoim przeznaczeniem...

W jednym wywiadzie Katarzyna Grochola powiedziała, że to jest jej najlepsza książka. Nie czytałam jej wszystkich książek ale na pewno jest to książka inna niż dotychczasowe. Autorka nie skupia się w niej na jednym bohaterze, ona pokazuje historię kilkoro bohaterów. Żadna z historii nie jest łatwa, przyjemna i bezproblemowa, każdy z nas dotknął problemu uzależnienia, nieszczęśliwej miłości ale przecież tak wygląda życie każdego z nas. Myślę, że jest to interesująca książka, która wymaga od czytelnika ciągłej uwagi.

Kiedy wszystko się zmienia - Lisa de Jong





Kiedy wszystko się zmienia - Lisa de Jong
Wydawnictwo Filia
Liczba stron: 345


Głównymi bohaterami w "Kiedy wszystko się zmienia" Lisa de Jong są Drake Chambers i Emer.
Drake diabelnie przystojny rozgrywający w akademickiej drużynie, do którego wzdychają wszystkie dziewczyny. Ma marzenie, choć nie jest pewny czy to na pewno jego własne, żeby zostać zawodowym zawodnikiem i robi wszystko aby je spełnić. Każdą chwilę poświęca na treningi i czuje wielką odpowiedzialność na sobie.
Emer postanawia zostać psychologiem dziecięcym, bardzo dużo pracy musi włożyć w to, żeby spełnić swoje marzenia. Każdą wolną chwilę poświęca nauce i siedząc w bibliotece. Robi wszystko, aby utrzymać stypendium, które pozwoli jej zrealizować jej cel.

Przypadkowe spotkanie dwójki bohaterów dzień przed rozpoczęciem zajęć na studiach nie wróży, aby ta znajomość mogła przerodzić się w coś trwałego.
Emer zobaczyła z Drake tylko przystojniaka, który na pewno jest zarozumiały. A Drake zobaczył pewną siebie Emer, na której o dziwo nie robi wrażenie, jego przypakowana klata i sześciopak na brzuchu.
Dwoje skrytych w sobie ludzi, mających swoją trudną przeszłość, która odzywa się w najmniej oczekiwanym momencie. Czy poradzą sobie z ciężarem noszonym od dawna?

Niestety Autorka mnie zawiodła, jeżeli oczekiwaliście czegoś na poziomie i w stylu ostatniej powieści "Kiedy pada deszcz" to tutaj tego nie znajdziecie. Jak dla mnie jest tutaj sztampowy, amerykański scenariusz. Spotyka się dwoje młodych ludzi, którzy mają swoją przeszłość, swoje tajemnice, zakochują się w sobie i muszą stawić czoło rzeczywistości. "Kiedy pada deszcz" książka do mnie przemówiła bo miała ważne przesłanie, mówiła o ciężkim przeżyciu, jakim jest gwałt. Ale również sama historia była niesztampowa. A "Kiedy wszystko się zmienia" okazała się miłą lekturą na cudowny wieczór, którą z przyjemnością się przeczyta, ale po którym bardzo wiele się nie oczekuje. Fabuła książki jest przewidywalna, ale mimo wszystko dialogi i poszczególne akcje ciekawe, zwłaszcza zmagania bohaterów, jeden krok do przodu, dwa w tył. 

Pierwsze urodziny bloga!









Pierwsze urodziny bloga!

Niesamowity jest fakt, że mój blog obchodzi właśnie swoje pierwsze urodziny. Patrząc z perspektywy ostatnich dwunastu miesięcy to nawet nie spodziewałam się, że będę w miejscu, w którym jestem teraz (nawet nie wiedziałam, że można tutaj być!) i chciałabym wszystkim bardzo podziękować za liczne odwiedziny tutaj, jak również w mediach społecznościowych, za liczne komentarze i miłe słowa! Bardzo mnie one mobilizują do dalszej pracy i rozwoju!


Co ważnego wydarzyło się w ciągu tego roku?

W czerwcu moja opinia na temat "Promyczka" ukazała się w SOFA - dwumiesięcznik literacki

Wszystkich zainteresowanych zapraszam na stronę 66 !

W sierpniu pierwszy raz wzięłam udział w kampanii klubu książki Przeczytaj & Podaj Dalej. Miałam przyjemność podjąć wyzwanie Joli i wypowiedzieć się na temat "Klasyka literatury, którą każdy powinien przeczytać". Cały artykuł można przeczytać TUTAJ 


A we wrześniu w ramach tej samej kampanii miałam przyjemność wypowiedzieć się u Krysi na temat "Czy rzeczywiście poradniki, książki biznesowe i motywacyjne są nie potrzebne i nic nie warte? Uzasadnij na wybranym i przeczytanym przykładzie."  Pisanie tego artykułu przyniosło mi dużo radości! Zachęcam do przeczytania całego tekstu TUTAJ

Słyszeliście o Wielkiej Wymianie Książkowej - Przeczytaj I PODAJ DALEJ - II edycja? W październiku organizatorkami były: Magda z Save the Magic Moments oraz Dagmara z Socjopatka.pl. Była to przecudna zabawa, która mnie osobiście sprawiła wiele przyjemności i miałam przyjemność wymiany z przecudnymi dziewczynami! 
Kolejna edycja na wiosnę przyszłego roku (na pewno dam Wam znać!) i wziąć w niej mogą udział wszyscy zarówno czytelnicy, jak i blogerzy.

Dodatkowo miałam przyjemność uczestniczyć w WroBlogu oraz pojawiłam się na Targach Książki w Krakowie i we Wrocławiu (czemu mnie tam dotąd nie było?).


W ciągu roku udało mi się opublikować ponad 100 wpisów a wśród nich wyróżniliście Top 8:

1. Stowarzyszenie Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek - Mary Ann Shaffer
2. Promyczek - Kim Holden
3. FaniMani.pl czyli jak kupować książki i pomagać innym
4. 20 Pomysłów na prezent - gadżety dla moli książkowych!
5. Oswoić narkomana - Robert Rutkowski w rozmowie z Ireną A. Stanisławską
6. Duński przepis na szczęście - Alexander Jessica, Sandahl Iben Dissing
7. PRZECZYTAJ & PODAJ DALEJ czyli WYMIANA KSIĄŻKOWA
8. Dziecko last minute - Natasza Socha


Dodatkowo mam wielką prośbę do Was Moi Drodzy Czytelnicy. Cały czas pracuje, aby teksty pojawiające się na stronie były coraz lepsze i atrakcyjność strony, jak największa, w związku z tym chciałabym prosić o wypełnienie krótkiej Ankiety, która pomoże jeszcze lepiej się rozwijać. Będę wdzięczna za wszelkie sugestie!

Biuro przesyłek niedoręczonych - Natasza Socha







Biuro przesyłek niedoręczonych - Natasza Socha
Wydawnictwo Pascal
Liczba stron: 267


Magia świąt, nieodłączny elementy Bożego Narodzenia. Ludzie mają być dla siebie mili, a waśnie i niesnaski rozwiązane. Ludzie wybaczają sobie wzajemnie swoje złe czyny, przewinienia i krzywdy z przeszłości. Panuje powszechna miłość, dobroć i radość. I w tym czasie przewidziane są cuda.

A Wy lubicie magie świąt?


Zuzanna główna bohaterka postanawia zmienić swoje życie i zatrudnić się w "Biurze przesyłek niedoręczonych". Bez problemu zostaje zatrudniona, bo w grudniu, w najgorętszym okresie w roku, każda para rąk jest potrzebna.

Co ludzie wysyłają w paczkach?

Były zabawki, a wśród nich nawet lalka na szubienicy i miś z nożem wbitym w oko, a także ludzkie palce w formalinie, na szczęście po szczegółowym badaniu okazało się, że wykonano je z gipsu. Były fekalia wysłane zapewne w celu zemsty, brudna bielizna, stare urządzenia AGD, nikomu niepotrzebne, bo najzwyczajniej w świecie zepsute, buty bez podeszwy, a nawet kurczak z rożna. Pomysłowość ludzka nie miała granic.
Dla Zuzanny miała to być praca związana z segregowaniem, katalogowaniem i niszczeniem listów a przesyłki po określonym czasie miała rozpakowywać i wystawiać na sprzedaż. Natknęła się w czasie swojej pracy na wyróżniające się papeterią i rodzajem koperty listy. Okazało się, że od ponad 30-stu lat co roku przychodzą dwa listy. Zuzanna postanawia się dowiedzieć czegoś więcej bo w końcu:

Ludzie na całym świecie tworzą specyficzny system naczyń połączonych. Kiedy jedna osoba zaczyna coś robić, nie pozostaje to bez wpływu na pozostałych uczestników systemu, mimo że często w ogóle nie zdajemy sobie z tego sprawy.
Natasza Socha zabiera nas w cudowny i magiczny świąteczny klimat. Padających płatków śniegu, zima za oknem, jedynych w swoim rodzaju smaków i zapachów, które mocno zostają zaakcentowane w tym świątecznym czasie. Czas świąt Bożego Narodzenia to również czas pomagania sobie wzajemnie, przebaczania, nadziei i chęci na dobre gesty.

Autorka nawet umieściła przepis na grzańca, którego się ma ochotę natychmiast go spróbować!
Litr czerwonego wina, dodał do niego pięćdziesiąt gramów cukru trzcinowego, łyżeczkę kardamonu, kilka goździków, utarty kawałek świeżego imbiru oraz pokrojoną na plasterki pomarańczę i całość zagotował. 
Każdy z bohaterów został ciekawy rys psychologiczny, wiemy o ich wadach i zaletach i każdy z nich jest nietuzinkowy i bardzo realny. A okładka przecudna, oddająca w pełni klimat książki.

Książka idealna na czas świąteczny, który pozwoli nabrać dystansu do pędzącego świata zwłaszcza przed świętami (gotowanie, sprzątaniem, pieczenie, zakupami, strojeniem itd.)  i zatrzymania się aby ujrzeć to co ważne!